
Era 4 Świata Shinobi
Bez pośpiechu wchodzę do budynku akademii. Podchodzę do planu i rzucam okiem na jakich zajęciach i gdzie powinienem teraz być.
Offline
Znalazłeś klase w której odbywały się kolejne zajęcia.
[Sensei]Czas byście pokazali co potraficie..
<wszyscy się przyglądają>
[Sensei]..Czas..
<Nauczyciel delikatnie się uśmiechnął>
[Sensei]..Na..
<Wszyscy wpatrywali się w nauczyciela, przełykając ślinę>
[Sensei]..E..
<Wielu osobom zleciał pot z czoła>
[Sensei]..he hehe.. EGZAMINY!!!
<połowa sali zemdlała, inni zaczęli się trząść, a resztę zamurowało>
[Sensei]hi hi hi xd
Egzaminy składają, się z rzucania Shurikenami
Kunaiami
Walką wręcz
Uciekaniem z Genjutsu
Używaniem Yoroi Sage czy Yorge no jutsu
oraz ogólną wiedzą której uczyliśmy się na lekcjach oraz tą którą sami przyswajaliście.
Cały Egzamin maksymalnie można zaliczyć na 600% jednak..
Heh.. nie miał bym na waszym miejscu takiego optymizmu hah...
Tak więc zaczynajmy, możecie przystępować do wszystkiego w jakiej chcecie kolejności, moje klony oraz klony reszty nauczycieli czekają by poświęcić wam czas.
he, a więc..heh Powodzenia..
Offline
No pięknie. Nie ma to jak cudownie zacząć cudowny dzień...
Miejmy to już z głowy. Najpierw chce zapomnieć o tym, z czego jestem najgorszy.
Podchodzę do sensei'a zajmującego sie jutsu. No dobra stary pierniku, nie potrafiłeś mi wyjaśnić tej całej chakry to teraz spróbuj się zaśmiać...
-To jak, mam zaczynać czy darujemy sobie to upokorzenie?
Offline
[Sensei]...
<spojrzał na ucznia>
[Sensei]Eh.. 0% idź dalej..
Offline
Poszło lepiej niż myślałem.
No to może teraz weźmy na warsztat rzuty. Podchodzę do sensei'a od kunai.
-A więc na czym polega moje zadanie?
Offline
[Sensei]Twoim zadaniem jest trafić kunai-ami w odległe w różnych miejscach tarcze, oczywiście liczy się celność rzutu, zaś jeśli chodzi o Shurikeny, musisz rzucić wszystkimi na raz, tu liczy się tylko trafienie bez pośrednie w tarcze, choćby w krawędź, jednak wszystko musi się wbić.
Masz 10 Kunai i 10 Shurikenów, powodzenia.
Offline
No dobra, rozgrzewka z kunai'ami przyda mi się na pewno do shuriken'ów. A więc powoli, na spokojnie...
Łapię w garść jednego z kunai i przymierzam się do rzutu, po czym pewnym i wyćwiczonym ruchem rzucam kunai w stronę pierwszej tarczy.
Kurwa mać.
No nic, może tym razem się uda. Biorę na spokojnie kolejnego kunai'a, po czym starając się rzucam w stronę drugiej tarczy.
Offline
Rzucając kunai-ami z początku nie szło Ci najlepiej, jeden uderzył w tarcze jednak od razu się odbił, następny przeciął kantem o obręcz, jednak w ostatnich rzutach udało Ci się zaliczyć chociaż trzy strzały.
[Sensei]No dobrze 30%
<notuje>
[Sensei]Teraz Shurikeny.
Offline
Może powinienem się pomodlić? Nie o celność rzutu.
O zdrowie otoczenia.
Biorę po pięć shurikenów w dłoń i z zamachem rzucam wszystkie na raz.
Offline
Wszyscy zaczęli się chować, klony nauczycieli także zaczęli uciekać, jeden z Shurikenów przemknął przed oczami Sensei-a, po chwili wszyscy spojrzeli na tarcze.
[Sensei]Hmm, brawo, 60%
Offline
No, i to rozumiem. Kiedyś w końcu musiało zacząć wychodzić.
Z o wiele raźniejszym humorem ruszam w stronę kolejnego sensei'a, tym razem od wiedzy ogólnej.
Nie spodziewałem się żadnych rewelacji, ale byłoby miło zostać zaskoczonym. Chyba, bo sam nie wiem czy to nie było coś trudniejszego, a co najmniej bardziej męczącego.
-No dobrze, to na czym będzie polegać ten sprawdzian? Standardowe pytania?
Offline
[Sensei]Hmm dobrze, tak więc opowiedz mi co wiesz o samym Sage Versusa
Co stało się z Mistrzami miecza
Z kim połączył swoje siły stary kontynent Shinobi
Jak nazywa się największa Wioska kontynentu i Handlu
oraz co postanowił założyć Hirotaro na odległej pustyni.
Offline
O JA PIERDOLE.
-No więc... ee... sage Versusa... bo on sie zamieniał w takiego kwiatka... i mógł rozmawiać z innymi kwiatkami... i drzewami chyba... i one mu dawały moc, czy coś... A Mistrzowie Miecza się normalnie zbuntowali i teraz mają swoje państwo, Kraj Mieczy gdzieś na północy... A stary kontynent połączył się ze Wschodem, żeby miec szanse z Syderą. Największa wioska to oczywiście Azyl, ale osobiście nie lubie tego miejsca. Tyle ludzi, takie burdy tam muszą się w barach dziać że może sie nie skończyć na paru siniakach. A Hirotaro na pustynia założył kilka Akademii, jak ta tutaj, tylko tam na pewno pracują sprytniu ludzie, którzy nie mieli by problemów z nauczeniem kilku prostych jutsu nawet mnie.
Offline