
Era 4 Świata Shinobi
O proszę, dzisiaj musi być mój szczęśliwy dzień Nie spodziewałem się, że może mi iść tak dobrze, chociaż w praktyce źródła miałem pod ręką.
Podchodzę do sensei'a zajmującego się testem Genjutsu.
-No, twoja kolej sensei. Jak zamierzasz mnie sprawdzić?
Offline
[Sensei]Zaraz wprowadzę Cię w stan Genjutsu, będziesz musiał mocno się skupić i pokazać w jaki sposób będziesz próbował się uwolnić, będzie to słabiutka halucynacja, chodzi tu o przetestowanie nie siły Kai, jednak Twojej umiejętności korzystania.Zaczynamy.
Zostajesz złapany w Genjutsu.
Offline
Rozglądam się wokół próbując znaleść element nie pasujący do reszty, coś nie na miejscu lub coś nie logicznego.
Offline
Zauważasz kilka ścian pomieszczenia, jest to tradycyjna sala lekcyjna, Tablica wisi obok drzwi do sali, biurko stoi za ławkami tylną stroną do uczniów, ławki ustawione są w szeregu, okna mieszczą się po lewej stronie na całej stronie. Widać także drzwi w podłodze, oraz kolumny podtrzymujące sufit. Na ścianie widać Obrazy, zaś na podłodze dywan i wieszany zegar.
Offline
Przyglądam się wieszanemu zegarowi leżącemu na podłodze.
Zaraz... Jakim cudem widzę drzwi w podłodze, skoro leży na niej dywan? Coś chyba jest nie teges...
Offline
Zauważasz, że wszystkie ściany zaczynają się co raz bardziej kurczyć, Zegar zaczął odmierzać czas, a z drzwi w podłodze, kłębił się biały dym rozpościerający się powoli po pomieszczeniu.
Offline
A więc nie zamierza dać mi więcej czasu... No cóż, to moja pierwsza taka sytuacja i mam prawo się pomylić.
Mam też prawo zaryzykować.
Zaufam swojej logice, i nacisnę na element całkowicie pozbawiony swojego sensu tutaj. A są nim... Drzwi w podłodze. Nie ma najmniejszego powodu, czemu takie drzwi miałyby być w sali lekcyjnej...
Podchodzę do nich i je otwieram.
Offline
[Sensei]Brawo udało Ci się wyjść z Genjutsu, choć nie co Ci to zajęło, dostajesz 80%
Offline
A więc to tak się walczy z Genjutsu... Nie powiem, czegoś przydatnego się w tej akademii jednak nauczyłem.
Podchodzę do ostatniego z przypisanych mi sensei.
Czas się trochę rozruszać.
-To jak sensei, z komu mam obić ry... to znaczy z kim będę zdawał egzamin z walki wręcz?
Offline
[Sensei]Tak, więc, masz za zadanie walczyć z jednym z moich klonów, bardziej ma to na celu dostrzec w jaki sposób walczysz, jakich ciosów lub chwytów używasz oraz całokształt występu heh.
Offline
No to pięknie... Mam za przeciwnika doświadczonego Shinobi... No dobra, spróbujmy.
Wychodzę do przodu, strzelam stawami w dłoniach i uważnie obserwuje przeciwnika. Szukam cech charakterystycznych. Jak wygląda?
Offline
Wysoki brunet, 190centymetrów wzrostu, wąski w barach, z dosyć szerokimi butami, w krótkich spodenkach i kamizelce Shinobi. Ustawiony w pozycji obronnej czeka na Twój atak.
Offline
Wysoki, ale postury piramidy więc ciężko będzie przewrócić. Będę musiał uważać też na kontry kopnięciami, bo wygląda, jakby umiał użyć swoich butów.
Wyskakuje do niego tak, aby móc uderzyć go w głowę z góry, wystawiając się jednocześnie do kontry kopnięcia.
Wystawienie jest jednak pozorne, czekam tylko na jego nogę, aby móc od niej odskoczyć i kopnąć go prosto w nos.
No, dawaj cwaniaku. Masz mnie za niepokornego uczniaka, więc nie odpuścisz chyba okazji do bezkarnego kopnięcia sobie? No, wystaw nóżkę sensei...
Offline
Klon odsunął się od uderzenia, po czym wyprowadził swoją prawą nogą przed siebie, jednak nie wyprostował jej, zatrzymał ją ze zgiętym kolanem.
Offline
A więc ciągle się powstrzymujesz, co? No dobra, zagramy na twoich zasadach.
Odskakuje w lewo, potem jeszcze dwa razy w lewo tak, aby znaleść się z dala od jego prawej nogi, jednocześnie oczekując jego obrotu. Jeżeli spróbowałby obrócić się z prawą nogą w górze mam zadanie kopnąć go w lewą od tyłu w kolano.
To byłaby jednak zbyt oczywista prowokacja, ten buc się na to nie nabierze. Dlatego moja akcja ma jeszcze jedno dno.
Jeżeli oczekuje, że kopnę go w kolano najlepszym wyjściem dla niego byłoby podskoczyć. Dlatego jestem na to gotowy.
W powietrzu nie zrobisz uniku cwaniaku.
Offline